Zmiana to proces…metamorfoza Justyny!

Najgorzej jest zacząć. Jak się zmotywować? Co w ogóle zrobić…

Każda z nas jest inna. Każda prowadzi inny tryb życia, lubi inne rzeczy.

Każda jednak może zacząć od jednej małej zmiany… jednej małej rzeczy..

Justyna też zaczęła od jednej małej rzeczy. Po prostu przyszła kiedyś na pierwsze zajęcia. To był Pilates. Przyszła bo bolał ją kręgosłup…

Potem zaczęła przychodzić regularnie, zaczęła dostrzegać zmiany w swoim ciele i zmiany w samopoczuciu.

Na luzie, bez wielkiej spiny, bez konkretnego terminu…., czy celu.

Jedna zmiana pociągnęła kolejną zmianę… i wtedy Justyna wzięła udział w Projekcie Plaża, który zmotywował ją do częstszego i bardziej regularnego treningu, ale również do wprowadzenia zmian w odżywianiu, piciu wody. Zauważalne zmiany w ciele motywowały ją do dalszej pracy. Motywacja płynęła z wnętrza, z potrzeby zrobienia czegoś dla siebie.

Justyna nie zaprzestała ćwiczeń mimo pandemii i nałożonych ograniczeń. Nie zrezygnowała ze zdrowszego odżywiania, picia wody, snu, treningów….. mimo wszystkich niedogodności … Jeśli coś jest dla nas ważne, jest priorytetowe to zrobimy wiele, żeby swój cel osiągnąć. Tak też postępowała nasza bohaterka i nie ustała w swoich małych kolejnych zmianach.. Zaczęła od niwelowania bólu pleców na spokojnym Pilatesie, a skończyła na intensywnych treningach z obciążeniem, np. z kettlebell , z workiem, z gumą oporową. Treningi te wpłynęły na poprawę jej siły i ukształtowanie szczupłej, pięknej sylwetki.

W tym roku kolejne nowe rzeczy, między innymi morsowanie co niedzielę. Ten nowy rodzaj aktywności dał Justynie nowy rodzaj energii i dużo endorfin. Potem pierwszy raz pojechała uczyć się jeździć na nartach biegowych. Myślę, że kolejnych wyzwań przybędzie 🙂

Kolejne zmiany, kolejne „wyjścia ze strefy komfortu” – budują poczucie własnej wartości i wiarę, że można wszystko osiągnąć. To był i jest PROCES, który trwa. Lepsze samopoczucie, więcej energii, większa samoakceptacja, sprawność wiązały się nierozerwalnie z większą pewnością siebie, większą motywacją do lepszego życia, z lepszym, pełniejszym życiem w ogóle.

Jedna mała rzecz – pierwszy krok, doprowadził ja do wielu kolejnych kroków.

Nie od razu, powoli, w swoim tempie.

BRAWA dla Justyny !

Czy to ważne, że jest lżejsza o 17 kg tkanki tłuszczowej? Tak! Ale ważne są wszystkie zmiany w głowie, w sercu. Justyna wie, że sobie ze wszystkim poradzi. Wie, że pokona trudności i sięgnie po co tylko zechce. Niech będzie dla WAS przykładem osoby, która pokonuje kolejne  bariery, jest osobą otwartą na nowe wyzwania i cele. Jest osobą szczęśliwą, pełną życia  – tak o sobie mówi sama.

Posłuchajcie wywiadu, którego mi udzieliła i który być może zainspiruje WAS do pierwszej małej zmiany.